Wtorek, 19.03.2019

Debiut Bartosza Kowalczyka w meczu z Japonią!

  • 29.12.2018, 17:30 (aktualizacja 29.12.2018 17:36)
  • red.
Debiut Bartosza Kowalczyka w meczu z Japonią!
Bartek od kilku lat reprezentował barwy naszego kraju w kategoriach młodzieżowych - oczywiście w kraju. Kiedy w końcu nadszedł długo oczekiwany moment- B.Kowalczyk- dał z siebie wszystko i zdobył dwie bramki!

Inauguracja turnieju 4 Nations Cup 2018 przyniosła wiele emocji. W Opolu obejrzeliśmy dobre widowisko, starcie dwóch odmiennych stylów gry, a o wygranej zadecydowała seria rzutów karnych. W niej Polacy okazali się lepsi od Japonii. W regulaminowym czasie gry padł remis po 25.


Spotkanie debiutanckim trafieniem dla reprezentacji Polski otworzył Denis Szczęsny, pierwszą piłkę lecącą w jego stronę odbił też Mateusz Kornecki. Biało-Czerwoni dobrze weszli w mecz. Efektem czego po pięciu minutach prowadzili 3:1.


Dobra passa nie trwała jednak długo, bowiem podopieczni trenera Przybeckiego na osiem minut zacięli się w ataku, a goście w tym czasie eksponowali swoje atuty. Japończycy imponowali przede wszystkim spokojem, zespołowością; każda akcja Azjatów kreowana była za pomocą dużej liczby podań, zmian pozycji czy kierunku gry. W ten sposób zdobyli pięć bramek z rzędu i wypracowali sobie trzy trafienia zaliczki (6:3).


Polacy nie spuścili jednak głów. Wskazówki trenera Przybeckiego podziałały i wkrótce tablica wyników znów wskazywała remis (7:7, 19.min.). Polacy pozwalali sobie na coraz więcej, ozdobą spotkania była bramka duetu skrzydłowych – Przemysław Krajewski w locie asystował Arkadiuszowi Morycie, który, także w powietrzu, wykończył akcję. Końcówka pierwszej partii znów należała jednak do przyjezdnych. Japończycy na przerwę schodzili mając dwie bramki przewagi (13:11).


Trener Przybecki odważnie rotował składem. Już w trakcie pierwszych 30. minut na parkiecie pojawili się niemal wszyscy z 18-osobowej kadry Polaków. Swojego pierwszego gola dla reprezentacji w debiucie zdobył także Bartosz Kowalczyk.


Po zmianie stron pierwszy raz między słupkami pojawił się zaś kapitan Biało-Czerwonych oraz zawodnik miejscowej Gwardii – Adam Malcher – i od razu zatrzymał rzut karny rywali! Po chwili Japończycy i tak osiągnęli jednak najwyższą w meczu, bo już czterobramkową, przewagę (19:15). Do końca pozostał kwadrans.


Dwoił się i troił Arkadiusz Moryto. Sprintami wyłuskiwał piłkę z rąk rywali, wykańczał wrzutki, nie mylił się z siódmego metra. Był najskuteczniejszym z Polaków, zdobył osiem bramek. Ponadto, Biało-Czerwoni rywalom przeciwstawiali się silną obroną, wykorzystaniem lepszych warunków fizycznych oraz ważnymi interwencjami Mateusza Korneckiego. Odrobienie strat było w dużej mierze jego zasługą.


Do zdystansowania dobrze dysponowanych fizycznie i zdyscyplinowanych do granic możliwości Japończyków to jednak nie wystarczyło. Mecz toczył się na styku. Po 60 minutach lepszego nie udało się wyłonić (25:25).


Decydującą wojnę nerwów w rzutach karnych wygrali Polacy. Zwycięstwo przypłacili jednak kontuzją Przemysława Krajewskiego, której skrzydłowy doznał w trakcie drugiej połowy. Do końca spotkania nie pojawił się już na parkiecie. W sobotę Polacy zagrają w finale imprezy.
 

 

red.

Załączone pliki do pobrania (1)

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu mielecity.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Pozostałe

optAd360 AI Engine -please insert this code on EVERY PAGE at the top of the section- ---------------------------------------------------------------