Czwartek, 20.06.2019

Debiut Bartosza Kowalczyka w meczu z Japonią!

  • 29.12.2018, 17:30 (aktualizacja 29.12.2018, 17:36)
  • red.
Podziel się:
Oceń:
Debiut Bartosza Kowalczyka w meczu z Japonią!
Bartek od kilku lat reprezentował barwy naszego kraju w kategoriach młodzieżowych - oczywiście w kraju. Kiedy w końcu nadszedł długo oczekiwany moment- B.Kowalczyk- dał z siebie wszystko i zdobył dwie bramki!

Inauguracja turnieju 4 Nations Cup 2018 przyniosła wiele emocji. W Opolu obejrzeliśmy dobre widowisko, starcie dwóch odmiennych stylów gry, a o wygranej zadecydowała seria rzutów karnych. W niej Polacy okazali się lepsi od Japonii. W regulaminowym czasie gry padł remis po 25.


Spotkanie debiutanckim trafieniem dla reprezentacji Polski otworzył Denis Szczęsny, pierwszą piłkę lecącą w jego stronę odbił też Mateusz Kornecki. Biało-Czerwoni dobrze weszli w mecz. Efektem czego po pięciu minutach prowadzili 3:1.


Dobra passa nie trwała jednak długo, bowiem podopieczni trenera Przybeckiego na osiem minut zacięli się w ataku, a goście w tym czasie eksponowali swoje atuty. Japończycy imponowali przede wszystkim spokojem, zespołowością; każda akcja Azjatów kreowana była za pomocą dużej liczby podań, zmian pozycji czy kierunku gry. W ten sposób zdobyli pięć bramek z rzędu i wypracowali sobie trzy trafienia zaliczki (6:3).


Polacy nie spuścili jednak głów. Wskazówki trenera Przybeckiego podziałały i wkrótce tablica wyników znów wskazywała remis (7:7, 19.min.). Polacy pozwalali sobie na coraz więcej, ozdobą spotkania była bramka duetu skrzydłowych – Przemysław Krajewski w locie asystował Arkadiuszowi Morycie, który, także w powietrzu, wykończył akcję. Końcówka pierwszej partii znów należała jednak do przyjezdnych. Japończycy na przerwę schodzili mając dwie bramki przewagi (13:11).


Trener Przybecki odważnie rotował składem. Już w trakcie pierwszych 30. minut na parkiecie pojawili się niemal wszyscy z 18-osobowej kadry Polaków. Swojego pierwszego gola dla reprezentacji w debiucie zdobył także Bartosz Kowalczyk.


Po zmianie stron pierwszy raz między słupkami pojawił się zaś kapitan Biało-Czerwonych oraz zawodnik miejscowej Gwardii – Adam Malcher – i od razu zatrzymał rzut karny rywali! Po chwili Japończycy i tak osiągnęli jednak najwyższą w meczu, bo już czterobramkową, przewagę (19:15). Do końca pozostał kwadrans.


Dwoił się i troił Arkadiusz Moryto. Sprintami wyłuskiwał piłkę z rąk rywali, wykańczał wrzutki, nie mylił się z siódmego metra. Był najskuteczniejszym z Polaków, zdobył osiem bramek. Ponadto, Biało-Czerwoni rywalom przeciwstawiali się silną obroną, wykorzystaniem lepszych warunków fizycznych oraz ważnymi interwencjami Mateusza Korneckiego. Odrobienie strat było w dużej mierze jego zasługą.


Do zdystansowania dobrze dysponowanych fizycznie i zdyscyplinowanych do granic możliwości Japończyków to jednak nie wystarczyło. Mecz toczył się na styku. Po 60 minutach lepszego nie udało się wyłonić (25:25).


Decydującą wojnę nerwów w rzutach karnych wygrali Polacy. Zwycięstwo przypłacili jednak kontuzją Przemysława Krajewskiego, której skrzydłowy doznał w trakcie drugiej połowy. Do końca spotkania nie pojawił się już na parkiecie. W sobotę Polacy zagrają w finale imprezy.
 

 

red.

Załączone pliki do pobrania (1)

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu mielecity.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Pozostałe

optAd360 AI Engine -please insert this code on EVERY PAGE at the top of the section- ---------------------------------------------------------------