Poniedziałek, 17.12.2018

„Myślę, że trzeba być prawdziwym” – wywiad z Łukaszem Wacławkiem 

  • 3.12.2018, 19:05 (aktualizacja 10.12.2018 21:38)
  • Edyta Gąsior
 „Myślę, że trzeba być prawdziwym” – wywiad z Łukaszem Wacławkiem
Bez maski, bez fałszywej kreacji, bez grona osób, które pracują nad Jego wizerunkiem. Innymi słowy - Lucas Vuitton. Artysta sceny hip hopu, który nie boi się być sobą.

E.G: Łukasz, od kilku lat tworzysz muzykę, piszesz teksty, wydałeś płytę i jesteś coraz bardziej rozpoznawalny na scenie muzycznej. Kiedy odkryłeś swój talent i jak zaczęła się Twoja przygoda z rapem?

Ł.W: Właściwie zawsze interesowałem się rapem i w mojej głowie był taki zalążek, pragnienie,aby moje życie było związane ze sceną. Później te marzenia porzuciłem, ale na szczęście w mojej klasie licealnej pojawił się człowiek, który również zajmował się muzyką hip hopową. Zaprosił mnie do studia. Dałem tam z siebie naprawdę wszystko i mój głos spodobał się pewnej grupie osób. To był taki początek. Myślę, że bez tej osoby, bez Adriana, to w ogóle by się nie potoczyło dalej. Jestem tego zdania, że Bóg po prostu splótł nasze losy w tamtym czasie i dzięki temu w tym momencie nagrywam ,w tym momencie spełniam się jako artysta hip hopowy.

E.G: A czy w Twoim życiu pojawiły się takie momenty,  w których zwątpiłeś w siebie? W których stwierdziłeś, że porzucisz swoją pasję, bo to co robisz jest za trudne i kosztuje za dużo wysiłku lub po prostu ktoś w Ciebie zwątpił?

Ł.W: Było kilka takich momentów w moim życiu. Myślę, że człowiek, jeżeli w pewnym momencie nie zacznie odnosić spektakularnych sukcesów - nie ważne czy to w pracy, czy w domu, czy w swojej pasji - to po prostu zaczyna powątpiewać w to, że idzie w dobrym kierunku. Ja tak miałem bardzo dużo razy, zwłaszcza wtedy, kiedy rzeczywiście miałem problemy z weną. Nie mogłem napisać w ogóle żadnych tekstów, nie mogłem znaleźć inspiracji. Z perspektywy czasu -nauczyło mnie to też tego, że nie można pasji  traktować  jako tylko zarobku, bo wtedy to będzie po prostu grób. To co robisz, to po prostu to umrze w Tobie, jeżeli będzie ukierunkowane na pieniądze. Nauczyłem się takiego podejścia, że teraz rap traktuje tylko i wyłącznie jako pasję. Ta pasja jest na naprawdę wysokim miejscu w życiu, więc nie jest to tylko jakaś tam pasyjka, którą od czasu do czasu tworze. Wiążę z tym swoja przyszłość.

E.G: Czyli rap będzie głównym zajęciem w Twoim życiu?

Ł.W: Marzę o tym, żeby w przyszłości założyć własne studio. Żeby założyć własną wytwórnię, mieć ekipę od teledysków. Chciałbym, żeby muzyka była moją przyszłością, ale jaka będzie przyszłość - nie wiadomo. W mojej głowie dużo pomysłów, mam nadzieję, że przynajmniej część z nich się zrealizuje i po prostu będę szczęśliwy.

E.G: Na pewno. Twoja twórczość jest bardzo odważna. W swoich utworach pokazujesz dużo uczuć, poruszasz też tematykę religijną. Zastanawia mnie, czy w głębi siebie nie boisz się reakcji innych osób? Niektórzy sceptycznie podchodzą do kwestii wiary. Nie każdy też słucha takiej tematyki.

Ł.W: Masz rację, nie każdy tego słucha, a zazwyczaj słuchają takiej tematyki osoby zainteresowane. Jeżeli ktoś mnie już słucha, to on tego potrzebuje. A jeżeli ktoś nie ma pojęcia o czym nawijam i usłyszy mnie pierwszy raz, to nigdy nie było reakcji negatywnej. Zawsze te osoby po prostu podchodziły do mnie i z takim szacunkiem, takim respektem pytały czy właśnie nie boję się reakcji. Uważam, że, to co robię jest potrzebne. "A" - ze względu, że inni tego  potrzebują, a więc jest zapotrzebowanie, chcą tego słuchać. "B" - robię to dla osób, które mają problemy i przez przypadek mnie usłyszą, czy to w klubie, czy na jakimś koncercie czy w Internecie. Może to otworzy umysł na pewne poglądy. 

E.G: Na Twojej płycie znajduje się cykl kawałków, które opisują Twój dzień prawda?

Edyta Gąsior
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu mielecity.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Pozostałe

optAd360 AI Engine -please insert this code on EVERY PAGE at the top of the section- ---------------------------------------------------------------